• Wpisów: 29
  • Średnio co: 71 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:30
  • Licznik odwiedzin: 8 195 / 2157 dni
 
brunkowa00
 
-Diana! –Zauważyłam ją, podbiegłam do niej i przytuliłam.
-Emily, jak się cieszę, że Cie widzę. –Odwzajemniła mój uścisk .
-Tak tęskniłam! –Nadal się przytulałyśmy.
-Ja też Emily. –Pocałowała mnie w policzek – No opowiadaj co tam u Ciebie? Nie widziałyśmy się tak długo.- Zaczęłyśmy iść. – Jak twoja współpraca z Bieberem?
-Nie dostałam ten pracy. Znalazł innego tancerza…
-No chyba żartujesz! –Krzyknęła oburzona.
-Ale spokojnie… Na pewno coś znajdę. – Uśmiechnęłam się.

____________________

Muszę się Wam czymś pochwalić! Sama w to nie wierzę, ale... Diana kupiła dom tu w LA, a ja znalazłam pracę w barze! Niezbyt ładnie brzmi, ale na początek może być. Przeprowadziłam się do Diany i teraz z nią mieszkam. Bruno całymi dniami przesiaduje w studio, więc za bardzo się nie widzimy. Mamy dla siebie tylko niedzielę, ale i tak nie całą tylko wieczorem. Chociaż Bruno wczoraj obiecywał mi, że dzisiaj będzie wcześniej. Trzymam go za słowo.
Siedziałam w salonie i czytałam książkę: Stephen King " Bezsenność ". <<Czy doktorek nr.1 i doktorek nr.2 wyszli przez drzwi frontowe? Im dłużej myślał, tym bardziej w to wątpił. Więc jak to się stało Ralph?>> Przyznam, książka była nawet ciekawa.
Diana była w łazience i brała prysznic. nagle ktoś zapukał do drzwi. Wstałam. Spodziewałam się tylko Bruna. Lub mogła to być moja nowa koleżanka z pracy- Natalie. Otworzyłam drzwi, przed nimi stał Bruno z bukietem kwiatów w dłoniach
-Cześć Emily. -Uśmiechnął się i wszedł do domu, zamknął za sobą drzwi.
-Cześć Bruno. -Złączył nasze usta w pocałunek, oderwałam się od niego i zaśmiałam.
-Czemu nie całujesz? -Patrzył na mnie.
-A muszę? -Zrobiłam cwaną minę.
-Taaak! -Uśmiechnął się szeroko.
-A jak nie to co? -Poruszyłam brwiami.
Nagle łapiąc mnie w pasie jedną ręką zaczął mnie łaskotać. Śmiałam się głośno. Niespodziewanie wziął mnie na ręce i zaniósł do salonu. Usiadł ze mną na sofie.
-I co teraz? -Zapytał zbliżając twarz do mojej twarzy.
-Hmm... -Nasze usta prawie stykały się. Patrzyłam prosto w jego piękne czekoladowe oczy. Uśmiechnął się i szybko pocałował mnie tak namiętnie, że przeszedł mnie dreszcz jak gdyby robił to pierwszy raz.
W pewnej chwili drzwi od łazienki otworzyły się, a w nich stała postać Diany z wielkim turbanem z ręcznika na głowie.
-No, co tam moje gołąbeczki? -Zapytała idąc w stronę kuchni.
-Idziesz gdzieś dziś? -Zadałam pytanie.
-No tak, idziemy na imprezę. -Powiedziała.
-Jak to " idziemy „?-Zapytał zaciekawiony Bruno.
-Idziecie ze mną? -Pyta z uśmiechem.
-Chyba wolimy pocieszyć się sobą, jeśli wiesz, o co chodzi? -Zaśmiał się.
-No wiem, wiem. -Śmieje się. -To ja idę się ogarnąć i lecę. -Odeszła do swojego pokoju tanecznym krokiem.
Wstaliśmy z sofy, a Bruno obejmując mnie od tyłu pocałował mnie w ramię patrząc na oddalającą się Dianę. Odwróciłam głowę w jego stronę i uśmiechnęłam się.
-Na prawdę chcesz się mną nacieszyć? -Położyłam swoje dłonie na jego.
-A ty nie chcesz? -Położył głowę na moim ramieniu.
-Jasne, że chce! -Pocałowałam go.
-Mmm... to mamy cały dom dla siebie? -Poruszył brwiami.
-Dokładnie tak. -Uśmiechnęłam się.
-A, co będziemy robić? -Zrobił "pierdziocha" na moim karku.
-Ej!!! -Zaśmiałam się i odsunęłam od niego.
-Chodź tuu! Chcę cię w końcu przytulić! -mówi wyciągając ręce w moją stronę.
- Nie lubię pierdziochów! -Śmieję się. -To łaskocze!



________________________

Czy ktoś tu jest? :c

Hoolies... poczytajcie troszeczkę... :(


1528699_233144300193092_1692762027_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego